Pamiętasz, jak twoja mam lub babcia szczyciła się umiejętnością upieczenia wspaniałego, puszystego placka drożdżowego? Ciężko było powstrzymać się od skubania pachnącego, parzącego usta i palce ciasta. Okazuje się, że współcześnie pieczenie takich ciast nie tylko nie wymaga wybitnych umiejętności cukierniczych, ale również zbyt wielkiego nakładu pracy.

Cała sztuka polega na tym, by w odpowiedniej kolejności dodawać składniki. Do wykonania takiego ciasta potrzeba przynajmniej dwóch misek – w pierwszej będziemy przygotowywać ciasto, a drugą, większą, wypełnimy tylko ciepłą wodą.

W mniejszym naczyniu kolejno umieszczamy delikatnie ubite jajka, cukier, pokruszone drożdże, olej, ciepłe mleko i przesianą przez sitko mąkę. Całość wstawiamy do większej miski i przykrywamy czystym ręcznikiem.

Po określonym czasie możemy zauważyć, że ciasto zaczęło pracować. Wtedy też mieszamy je łyżką i wylewamy na blachę.

Na wierzchu tradycyjnie umieszczamy ulubione owoce i kruszonkę. Po upieczeniu, tak przygotowany placek wspaniale nadaje się na podwieczorek.

Przypadnie do gustu nawet najbardziej wybrednym gościom, wytrawnym łasuchom i spragnionym łakoci maluchom.